Najczęściej czytane
Pielgrzymka do Niepokalanowa i na Jasną Górę
Nasze pielgrzymowanie do Niepokalanowa i Częstochowy rozpoczęliśmy w piątek 5 września o pięknym rześkim poranku. W drodze podziwialiśmy cud wschodzącego słońca. Nasze dusze mogły zakrzyknąć za świętym Franciszkiem: „...Pochwalony bądź Panie mój...ze szlachetnym bratem słońce, przez które staje się dzień........ono jest piękne.........., Twoim, Najwyższy, jest wyobrażeniem...”
W Niepokalanowie naszym przewodnikiem był „Święty Maksymilian”. Czuliśmy Jego obecność w muzeum i na Eucharystii w pierwszej kaplicy, którą wybudował ze współbraćmi i w niej się modlił, i w Bazylice, i w Kaplicy Adoracji a nawet w muzeum straży pożarnej. Z naszych serc wylewał się ogrom miłości i wdzięczności za wszelkie łaski.
Było nam dane zanurzyć się w „Panoramę Tysiąclecia” i Misterium Męki Pańskiej.
W drodze do rozgłośni „Radia Niepokalanów” mijaliśmy drukarnię, w której powstawał kolejny numer „Rycerza Niepokalanej”. Wizyta w studio radiowym wywarła na nas wielkie wrażenie. W kaplicy odmówiliśmy koronkę.
Dużym przeżyciem dla pielgrzymów była możliwość obecności i modlitwy w pokoju, w którym mieszkał i pracował Ojciec Maksymilian, a nawet zrobienia zdjęcia z figurką Niepokalanej na tle jego biurka. Jeśli ktoś się wsłuchał to może usłyszał jego słowa o miłości, pracy i oddaniu się Maryi.
Jesteśmy wdzięczni braciom przewodnikom za ogromną wiedzę i profesjonalizm.
Rozmodleni żegnaliśmy Niepokalanów kierując się na Jasną Górę, gdzie Siostry Pasterzanki przygotowały nam nocleg. Najpierw, co oczywiste, pobiegliśmy pokłonić się Mateńce, Królowej Polski i na Apel Jasnogórski a chętni pozostali na czuwaniu w kaplicy Cudownego Obrazu, u Maryi, która zawsze prowadzi do Jezusa.
Pochwalony bądź Panie mój przez wiatr, chmury, deszcz i zimno.... bo tak w sobotni ranek przywitała nas Czarna Madonna na odsłonięciu Obrazu. Po smacznym śniadanku, kawie i ”papieskich kremówkach”, prosto z Wadowic, ruszyliśmy na zwiedzanie Jasnej Góry z przewodniczką Siostrą Urszulanką, która z pasją i niezwykłym zaangażowaniem opowiadała nam o historii tego świętego miejsca, przekazując nam mnóstwo ciekawostek.
W ciszy i skupieniu oddaliśmy Maryi nasze podziękowania i prośby na Mszy Św., po czym udaliśmy się na wały by uczestniczyć w drodze krzyżowej a siostra pogoda nie była nam łaskawa.
Był czas na wszystko, czego potrzebuje pielgrzym, obiad, zakupy... . Jednak niezastąpiony okazał się czas osobistego trwania u stóp Maryi, która niezmiennie przypomina: „zróbcie wszystko cokolwiek Syn Mój wam powie......”
Droga powrotna to czas modlitwy, śpiewu i refleksji... . Zapewne ta udana pielgrzymka pozostawi nie tylko piękne wspomnienia, ale i wyda duchowe owoce.
Maryjo, Królowa Polski, módl się za nami.
Święty Maksymilianie módl się za nami.
Tekst - Ula
Kancelaria
Wtorek i Piątek
16.00 - 17.00
W stycznia w czasie kolędy
Wtorek i Piątek
15.00 - 15.30
Adoracja


























