Wigilia dla osób samotnych i potrzebujących

Utworzono: 14-12-2025

Nie zawsze jest tak, że w życiu układa się zgodnie z marzeniami i planami, nie zawsze też dobro wygrywa na tym świecie. Nie zawsze możemy też naprawić całe zło, szczególnie jeśli dotyka nas tak bardzo w środku, że sami nie potrafimy go dobrze zlokalizować. Ale nie oznacza to, że nie powinniśmy się starać. 

Święty Franciszek mówił: „Kropla szczerej miłości jest szlachetniejsza od morza wiedzy.” W parafii jego wezwania, w sobotę 13 grudnia 2025 roku wylało się tych kropel więcej niż jedna. W sali świętego Maksymiliana pojawiły się stoły, choinka, zespół muzyczny, piękne dekoracje i otwartość wielu osób, aby służyć. Ksiądz Franciszek Blachnicki mówił: „Służę, więc jestem”, a więc służyliśmy. 

Podczas pierwszej Wigilii dla osób samotnych i potrzebujących służyło ponad dwadzieścia osób, które zadbały o to, żeby każdy, kto przyjdzie czuł się zaopiekowany, szanowany, kochany i akceptowany takim, jakim jest. Bez pudrowania, bez wymagania zmiany, bez stawiania warunków na wejściu. I tak rzeczywiście się stało. To świadectwo miłości stało się udziałem tych kilkudziesięciu osób z różnych środowisk, z różnymi ciężarami, traumami i historiami. Oni wszyscy znaleźli się w bijącym sercu Kościoła, w dolnych salach klasztoru Franciszkanów, gdzie blisko ziemi, tam gdzie często nie spogląda wzrok wielkich tego świata doświadczyć istoty Bożego Narodzenia, istoty chrześcijaństwa.

Budujące jest to, że tak wielu ludzi odpowiedziało na ideę tego spotkania. Nie sposób zliczyć kilogramy jedzenia, litry barszczu, które podarowano na ten wyjątkowy stół. To tak mocno pokazuje jak bardzo potrzebne są takie inicjatywy, jak bardzo niewystarczające jest przekazanie darów, pieniędzy, ubrań i co tam jeszcze potrzebne jest na co dzień, ale jak bardzo ludzie złaknieni są relacji bliskości, prawdziwego człowieczeństwa, w coraz mniej ludzkim świecie.

Klasztor ojców Franciszkanów stał się Betlejem, co z hebrajskiego oznacza Dom Chleba i wcale nie dziwne byłoby, jakby to rozmnożenie jedzenia było niemniejszym cudem niż te znane z Ewangelii. Najedli się wszyscy do syta, dostali paczki na drogę, a zostało jeszcze dla instytucji świadczących pomoc ciągłą.

Cuda są, małe i prosto z serca. Grzechem zaniedbania byłoby poprzestanie na tym, ale z całą pewnością tak nie będzie i miejmy w pamięci napomnienie świętego Franciszka: „Ci, którzy otrzymują władzę, na tyle mogą się nią szczycić, na ile szczyciliby się, gdyby im zostało powierzone zadanie obmywania nóg braciom.”

Tekst – p. Piotr Patejuk; Zdjęcia – br. Andrzej Langowski 

Wigilia dla osób samotnych i potrzebujących grafika
Wigilia dla osób samotnych i potrzebujących grafika
Wigilia dla osób samotnych i potrzebujących grafika
Wigilia dla osób samotnych i potrzebujących grafika
Wigilia dla osób samotnych i potrzebujących grafika
Wigilia dla osób samotnych i potrzebujących grafika
Wigilia dla osób samotnych i potrzebujących grafika
Wigilia dla osób samotnych i potrzebujących grafika
Wigilia dla osób samotnych i potrzebujących grafika
Wigilia dla osób samotnych i potrzebujących grafika
Wigilia dla osób samotnych i potrzebujących grafika
Wigilia dla osób samotnych i potrzebujących grafika